środa, 28 września 2011

Season Of Illusions

Jak widać grochomania trwa w najlepsze. I to nie tylko w sukienkowej postaci, ale również innych, miłych dla oka gadżetów. Bordowa kiecunia wisiała sobie sama, ostatnia w internetowym sklepie. Ja nad nią dumałam, dumałam...wypytywałam czy aby na pewno ładna, czy mam w kieszeni jeszcze na tyle funduszy by ją posiąść w ramionach mych, czy aby na 'milion procentów' ją chcę...pytań i wątpliwości było bez liku. W końcu postanowiłam i wsadziłam ją do wirtualnego koszyka. Chwała memu przeczuciu bo okazała się być bardzo przyjemnym i dobrym jakościowo okazem (w porównaniu do innych zakupionych w tym przybytku finansowej rozpusty fatałaszków). Myślę, że jeszcze nie raz, nie dwa będę Was nią katować. Póki co pokazuję ją w całej okazałości bez różnych sweterków, szaliczków i innych jesiennych atrybutów.

Beret - czapunia swój pobyt na mym czerepie powinien w sumie zawdzięczać Zuzie.

Czemuż to, ach czemuż zapytacie?

Ano, kiedy pewnego lipcowego dnia relaksowałyśmy się wydając nasze ciężko zarobione pieniądze, Panna Z. zaczęła przekonywać mnie do zakupienia takiej o to fikuśnej rzeczy na głowę. Ja wtedy wzbraniałam się jak mogłam, zapierałam się rękami i nogami i owego nakrycia nie zakupiłam. Płacz, zgrzytanie zębów i depresja przyszły kilka tygodni temu, kiedy z opóźnionym zapłonem (bo ja zawsze rychło wczas ze wszystkim jestem) przybyła chęć noszenia na mym czupiradle beretki. Tamtej granatowej już nie było (człowieki to są jednak bezczelne, żeby nam, biednym, nieogarniętym istotom wszystko wykupić). Chodziłam, jęczałam i chyba los się nade mną zlitował (tudzież miał dość mojego biadolenia) bo znalazłam identyczną, różniącą się tylko kolorem.
I tako szczęśliwa ja, w grochach, czapie i komunijnych skarpetkach przemierzam krakowskie zakamarki.

zdjęcia - Paweł

sukienka - Romwe; berecior - H&M; skarpetki do komunii - Reserved; buty - Primark; teczucha - Parfois












35 komentarzy:

  1. piekna sukienka!!! te skarpetki super do niej pasuja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całość pięknie zgrana, nie jestem tylko przekonana do tych skarpet. Ale berecik - bomba, no i teczka i buty to klasyka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola Boga, jakie skarpetunie słodkie masz,wyglądasz jak malutka dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądasz :) Sukienka jest cudowna i te skarpeteczki... mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piekna sukienka! i do tego czerrrwona rrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  6. ach! totalnie obłędny look! uwielbiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  7. Sympatyczna pani sukienka, chociaż moim zdaniem brakuje jej jakiegoś fest żabotu, czy czegoś w tym stylu :)
    A beret właściwie lepszy od granatowego. Jaśnieje blaskiem jesiennym , a granatowy by tego nie potrafił.

    OdpowiedzUsuń
  8. taki żółciuchny szalik jak Ty masz beret to ja też chcę mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna sukienka. bardzo mi się podoba taki styl wzorowany na latach 30./40. ;)
    pozdrawiam serdecznie!

    http://aaarabesque.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się ten zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozłożyłaś mnie, ta sukienusia, kropeczki, berecik i do tego falbanki na skarpecinach. Nie mogę przestać zdrabniać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zakochałam się w sukience i berecie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ah te grochyyyyyyyyyyyyyyy, ah te falbanki! Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. @R.F - Ona tam ma przy kołnierzu kokardę, ale niestety słabo ją widać:(

    @Baśka - szalik w takim kolorze jest w HaMie:D tez kupiłam:P

    Dziękuję Dziewczynki:D

    OdpowiedzUsuń
  15. skarpetki z koronką, burgund, musztardowy beret i brązowa aktówka.. jak tu się nie za kochać :))

    OdpowiedzUsuń
  16. hahaha, uwielbiam czytać Twoje wpisy! : )
    berecior jest cudowny i oczywiście torba. < 3

    OdpowiedzUsuń
  17. jesienne słodkości ;) skojarzyłaś mi się ze smakiem karmelizowanego jablka :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Sukienka jest piękna (uwielbiam groszki) do tego stanowi świetny duet z żółtym.

    OdpowiedzUsuń
  19. @Anonimowy - zależy co:)

    @Pola - ja mam jeszcze na nia pomysł z zielenią:D ale to wkrótce:P Stay tuned;)

    Dziękuję ogromnie Pięknym Panną:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbia klimat twoich zdjęć rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem wyrodna, że dopiero teraz zobaczyłam tego posta. Kiecunia wielce zacna, dołącza do grona moich Twoich ulubionych. Jak znajdę beret o granatowym zabarwieniu, nie zapomnę o Tobie i przy najbliższej okazji zawiozę do Krakowa :*

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest wręcz dziwne, jak ktoś może jednocześnie wyglądać tak sympatycznie i być taaaką ładną istotką. a kiecka jest przecudowna. dzisiaj tak mało dziewczyn je nosi, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  23. @Zuzolińska - za tę wyrodność powinien być foch jak stąd do Warszawy:P Noo chyba, że dzięki wypatrzeniu jakiejś fajnej beretki mogę troszkę odpuścić;) Swoją droga mam coś dla Ciebie jeno w końcu muszę wykopać się na pocztę:P

    @Anonimnowy z 11.19 - eeej bo mi gupio i nie wiem co powiedzieć:> Dzięękuuujęęę:3

    Kłaniam się po sam pas za tyle miłych słów:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjęcia są świetne, a koronki wymiatają! Do tego ten beret i groszki. Uwielbiam takie zestawy vintage :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sukienka jest prześliczna! Torba też mi się bardzo podoba. A te skarpetki są przeurocze:) chociaż ja bym się w nich nie odważyła wyjść;)

    OdpowiedzUsuń
  26. śwetne zdjęcia :) uwielbiam sukienki z Romwe, ale jak na razie przygladam im się z daleka :)

    Wiem, że denerwujące ale - zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń