niedziela, 23 października 2011

On My Shoulders

Ciężko ach ciężko w taką pogodę zebrać się w sobie i wypełznąć z norki. Tym bardziej, że trzyma mnie tam gorąca herbata z sokiem jeżynowym i pluskającymi się w niej malinami, gorący koc i 'Przyjaciele' (który to już raz ich oglądam? Nie mam pojęcia, ale zawsze umilają mi jesienne, chłodne wieczory). To jednak nie wszystko. Jeszcze ciężej wyjść, kiedy Nadworny Pan Fotograf siedzi z gilem, chrypą i ogłasza całemu światu jaki to jest biedny, chory i umierający. Przekonując mnie przy okazji, że KAŻDY mężczyzna wszelkie zdrowotne niedogodności odczuwa dziesięć razy mocniej. Wrażliwiec się znalazł, doprawdy. Jednakże, ponieważ ja 'zła kobieta' jestem i ze mną nie ma zmiłuj (a zauważyłam, że od rana Pawła wena męczy), wzięłam zapakowałam Chłopa pod pachę i jazda na spacer.

Ha! I co, że zimno i pochmurno, tarzania się w liściach nigdy sobie nie odmówię. Co tu dużo gadać, jak tylko zobaczyłam wielką kępę tychże pośrodku naszego ulubionego parku wskoczyłam w nią jak mały dzieciak. Hycałam, biegałam, gubiłam buty i obserwowałam rude kiziaki, które z jawną degustacją przypatrywały się moim poczynaniom. Szał pał i cofanie się w rozwoju rules.

Co do szmatek, to jak widać 'uwarstwowiłam' się totalnie. Jedna sukienka, druga, bluza, marynara...a na głowę wielka czapura. Wszak ponoć większość ciepła (czego pewna nie jestem, ale jak to się mówi: 'nie znam się - wypowiem się') ucieka nam przez łeb, a biorąc po uwagę pustkę wypełniająca moją kopułę miałabym bez niej jeden wielki biegun zimna.
Tak więc moi Drodzy sezon ubraniowych kiziaków uważam za otwarty. Riennahera nosi je na szyi, a ja na głowie. Czołem!



zdjęcia - Paweł

sukienka beżowa - Asos; sukienka czarna, czapa, szalik, rękawiczki - H&M; bluza - Misbhv; marynarka - vintage Armani; zakolanówki - Tk Maxx; butki, teczka - Parfois













38 komentarzy:

  1. Ja na głowie też! Przecie mam taką czapuchę! Pamięta? http://riennahera.blogspot.com/p/about-me.html
    Ale wyglądasz super i ja też zrobię sobie takie zdjęcia jak się ochłodzi. Ja też!

    OdpowiedzUsuń
  2. musze przyznac ze zadroszcze fotografa:D
    zakolanowki mega :) swietny kolor i idalnie do ciebie pasuja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakolanówki strasznie mi się podobają, super kolor i świetnie w nich wyglądasz:)!

    OdpowiedzUsuń
  4. prawdziwy misz-masz rzeczywiście, ale bardzo fajnie to wyszło! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne zdjęcia, przepiękne kolory. prawdziwe eye-candy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. najbardziej podobają mi się buty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajna, pozytywna stylizacja. Bardzo fajne połączenie kolorystyczne ;)

    http://glampaula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękny kolor zakolanówek i mokasynów<3

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne jesienne zdjecia! stylizacje jest genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie fajne zdjęcia. Takie nastrojowe. Też mam zdjęcie z listkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. @Riennahera - matulo zapomniałam o niej Kiziaku!:D To teraz ja na szyję muszę sobie sprawić:D

    Dziękuję Wam ślicznie i jesiennie, a Pan Fotograf rumieni się po usłyszeniu tylu komplementów:3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Twój talent do łączenia ze sobą pozornie niepasujących do siebie rzeczy, które jednak razem wyglądają świetnie. No i prawie zawsze odwiedziny tutaj to porządna dawka kolorów!;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajnie, czapa jest urocza, a bluza robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Drugie zdjęcie rulez, tylko skrzydeł na plecach ci brak - bo na klacie są :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a gdzie kościołowe zakolanówki? gdzie? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. strasznie, ale to strasznie podoba mi się twoja bluza!;-)) uwielbiam motywy orłow!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ok, rzeczywiście moja sukienka nie jest krótka w porównaniu z Twoją :D

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba polecę kupić sobie takie same zakolanówy!

    OdpowiedzUsuń
  19. @Panna Lila - niezmiernie mi miło!:)

    @Lady In Black - proszę Cię, przechodzące nieopodal dziunie nieźle krzywił się na mój widok:P a ja przy okazji straciłam kilka razy buta, któr odleciał hen hen daleko:P

    @Szpiegula - zakolanówki kościołowe będą! z kotową kiecką;) a te burgundowe sobie kup, kup:) naprawdę to njalepsze jakie mam w swojej szafie:) Dzięki Tobie z resztą:*

    @Agatiszka - a pfff tyłek wciąż zasłonięty!:P Bywało u mnie gorzej:P

    Ściskam Was i grzeję ogromnie za tyle kochanów słów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. no przecudnie. Ja jestem ostatnio leniem, i zanim się zbiorę na taki spacerek, robi się ciemno... i pozostaje tylko herbatka z sokiem (u mnie z kolei pigwowy)
    A Pan Fotograf, mimo gluta, w formie! Zdjęcia są świetne:) A Ty wyglądasz slicznie, pasuje Ci takie jesienne nawarstwianie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne zdjęcia!!!kolorystyka przepiękna!!!
    czapę mam podobną,ale czeka na mrozy;)

    OdpowiedzUsuń
  22. o! jak tu kolorowo! ;) i jako ekstra dodatek - znów piosenka! - dzięki!;p a tak przy okazji spróbuje zgadnąć. czy to moze Park Bednarskiego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. @Odpoczywalnia - Pan Fotograf dziękuje;) ja również;)i nie przejmuj się lenistwem, obecnie leżę pod kołdra z kubkiem herbaty i ani mi się myśli wstawać:P

    @Anonimowy z 19.11 - Szczerze mówiąc nie wiem jak nazywa sie ten park;) To jest ten ogromniasty na Prokocimiu niedaleko Tesco;)

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudo, duet z was wyborny...tak lubię tu zaglądać..

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakolanówki super, czapa boska, wszystko fajnie, ale nie zimno Ci w tę gołą część nóg? :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  26. ja się ostatnio wciągnęłam w "Przyjaciół" na maksa, wieczór bez Przyjaciół wieczorem straconym:)

    OdpowiedzUsuń
  27. matko z córką nie było Ci zimno?!

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Ciebie i Twoje warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkie zdjecia sa cudowne, ciekawe jak skonczyl sie ten spacer rozlozyla Was oboje czy daliscie rade. Sama mam ochote czasem pobawic sie jak dziecko w stosie lisci aczkolwiek tu chyba jedynie palmowych ...phiii

    Katerina

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale z Ciebie kiziak, napatrzeć się nie mogę! Pozdrów Pawła i niech nie czuje się samotny, mój Krzysztof też jest zmuszany do spacerków. Najwyraźniej jesteśmy bez serca.

    OdpowiedzUsuń
  31. @Mrówkowe Straszydełko - ale ja rajstopy mam przecież pod zakolanówkami:)

    @Agg - o to to to:D

    @Jeans Please! - jak już wspomniałam miałąm pod spodem rajty:) Nie należę do tych co z gołym tyłkiem w zimie biegają i odmrażają nery:)

    @Life Full Of Colors - złego licho nie bierze, czyli ciągle jestem zdrowa jak rydz:P PAweł biedny zaniemógł, ale też już jest lepiej:)

    @Zuzolińska - to żeśmy bez serca wiadome od dawna:P

    Serdecznie dziękuję jeszcze raz wszystkim Wam:)

    OdpowiedzUsuń