niedziela, 18 grudnia 2011

Days Are Forgotten

Do Bożego Narodzenia pozostał raptem tydzień a ja jestem w proszku. Liczba kupionych prezentów: 1 (słownie: JEDEN), atmosfera świąteczna gdzieś tam może jest, ale nie koło mnie (choć już nie mogę się doczekać przyjazdu do mojego Olklandu i zobaczenia wszystkich najukochańszych mordek), cztery kąty też jeszcze w żaden sposób nie są choinkowo przyozdobione...ale to się wszystko zmieni tuż po nadejściu nowego, przedgwiazdkowego tygodnia. O, jedyna namiastka całej tej grudniowej atmosfery to śnieg, który dziś z samego rana spadł na łeb mój gdy to biegłam w piżamie do sklepu (by nie było niedomówień, płaszcz też miałam na sobie. I kaptur, żeby nie straszyć niczego niespodziewających się sąsiadów).

Z nowości, (ha! tu Was zaskoczę bo nie mam na myśli ciuchów) w domu pojawiło się piękne, nowe, rowerowe cacko. Smutek ogromny bo niestety nie moje. Gorzej, jestem o te przepiękne dwa kółka tak okropnie zazdrosna, że aż samej mi głupio (a dupa tam, wcale mi nie głupio, wręcz przeciwnie - mam mord w oczach kiedy Paweł z wyższością patrzy to na swoją nową szosówkę to na mojego emerytowanego Jantara. Zgiń Niedobraku). Jednakże mój podły nastrój niedługo przeminie bo już wiem, że za niecałe dwa miesiące (odpukać w niemalowane) w pokoju pojawi się czwarty, niestandardowy mieszkaniec. Piękny, upatrzony już od kilku tygodni Cruiser. Zobaczymy kto wtedy na kwadracie będzie rządził (tu w tle słychać diaboliczny śmiech).

Ale, ale, wszak to blog głównie o szmatkach jest i trochę o nich powiedzieć trzeba. Więc...w tym poście nie znajdziecie nic ciekawego i zachwycającego. Praktycznie wszystko było. O, oprócz torebki, z którą w sumie wiąże się ciekawa historia (i jeden z powodów mojej ostatniodniowej frustracji).
Otóż.
Mini teczuchę znalazłam u koleżanki Ewy i tak mi się spodobała, że pisałam do niej, błagałam by mi owe cacko odsprzedała (byłam wtedy przekonana, że torebka to jakieś lumpkowe znalezisko). Oczywiście uzyskałam odpowiedź odmowną (co mnie wcale nie dziwi) oraz informację, że została ona nabyta na allegro za dość sporą cenę. Lepiej, otrzymałam link do aukcji z tą błyskotką. Moim oczom ukazała się niebagatelna kwota 250 zł + koszt przesyłki. Przełknęłam i już miałam sobie dać spokój, gdy w tytule aukcji padło hasło 'Asos'. Z prędkością światła wparowałam na na ich stronę i nie mogłam uwierzyć. W przeliczeniu na nasze polskie złote zapłaciłam za nią niecałe 90 zł. Ja rozumiem, że zarobić trzeba, ale bez przesady. O tym co teraz się wyprawia na allegro z ciuchami z kolekcji Dragon Tattoo nie wspomnę, bo żadne obelżywe słowa nie oddadzą tego co mam na myśli.

zdjęcia: Paweł Kolankowski

spódnica, golf - zara; sweter - HaM; rajty, mini teczucha - Asos; skarpeciochy - Szpiegulowe Dary; pasek - vintage; szalik - Reserved; Huntery - KaloszeNoszęPl


Omal bym zapomniała. W tym tygodniu spłynął na mnie zaszczyt i w doborowym towarzystwie (joł Bloo!) znalazłam się w odcinku Mody Polskiej. Jeśli komuś się spodobało moje uwarstwienie - może zagłosować. Jeśli tak zrobi - z góry ślę całusa słodziakowego:) 








36 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, świetnie wyglądasz :) Ale serio, podziwiam Cię za ten rower, ja już dawno mój schowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to jakbyś na siebie jutowy wór narzuciła i tak wyglądałabyś lekko i eterycznie, zgiń!

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny zestaw! sweter w połączeniu ze spódniczką totalnie mnie zauroczył!

    OdpowiedzUsuń
  4. ta torebka to taki smaczek, mniam!
    ps: Jantar też zacnym pojazdem jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia, bardzo podobają mi się Twoje Huntery i sweter <3
    +genialny rower! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się absolutnie wszystko!
    Zdjęcia, stylizacja, rower, włosy, włosy, włosy! ;)
    Pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nice to see that you've got your Rubber Wellingtons on again, I love them, they make you look so sweet.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam tą spódniczkę. I muszę przyznać, że wygląda nieziemsko z tym swetrem.

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja mam wszystkie prezenty załatwione. o.

    dodam, że nadal uważam, że ta torebka jest ble.

    OdpowiedzUsuń
  10. no topsz. dodam, że wyjątkowo nie jestem zorganizowana kuchennie do świąt.
    w lodówce mam 4 jogurty, sos barbecue z lidla oraz koncentrat z bieronki.
    oraz paczkę makaronu i 2 woreczki kaszy w szafce....

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszędzie szukam takiej torebki , wszędzie i ceny też mnie powaliły . Na prezent 250 złotych trochę dużo , zajrzałam do Asos ale w przeliczeniu nie wychodzi mi 90 zł.! Jakim cudem to 90 złotych wyszło , mi wychodzi kilkaset:(

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. ~Sanna - ale wczoraj była tak pięnie i ciepło (no dobra, trochę wiało), że nie mogłam nie odpuścić małego rowerowania:)A o tej porze jeździ się całkiem przyjemnie:)

    ~Agg - no chyba kpisz:) kiedyś mnie zobaczysz z rana to sam Cthulhu mógłby się mnie wystraszyć:P

    ~Basia - właśnie! Jantar też jest fajny:D

    ~Riennahera - :3

    ~Szpiegula - weź Ty siępochwal tą torebką co to ją ostatnio chciałąś kupić:P to jest dopiero fujka:P O zawartości swojej lodówki moge powiedzieć tyle, że jest w neij dużo śledzi:P to w sumie tak pod święta może być:P

    ~Anonimowy - ale na stronie Asosa już nie ma tej torebki:< Jest podobna, ale tej mojej do Cambridge Satchel Bag sporo brakuje:) Ja swoją kupiłam jakieś 3 tygodnie temu i serio zapłaciłam niecałe 90 zł:)

    Dzięuję Dziouszki za tyle miłych słó - nie spodizewałąm się bo ani ze zdjęć ani ze swojego wyglądu nie jestem ostatnio zadowolona:) Tym bardziej mi miło:)

    OdpowiedzUsuń
  13. o, wypraszam sobie- w porównaniu z tą torebką- moja to były śliczności :D

    OdpowiedzUsuń
  14. huntery <3
    http://theshortblackdress.blogspot.com/

    xxx

    OdpowiedzUsuń
  15. You look really dishy when you wear your Rubber Wellingtons, I love wearing my red Wellingtons.
    Julia
    x

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjne zdjęcia!!
    sweterek piękności:D

    OdpowiedzUsuń
  17. sweter jest cudowny !
    zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic dodać, nic ująć :) Zestaw po prostu świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. na allagero własnie straszne jest to, że ludzie chcą bardzo dużo na nas zarobic, dobrze, ze się zorientowałas:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ~Szpiegula - Tyś widzioła śliczności:P

    ~Ilonamelia - generlanie to co się na allegro wypraiwa przyprawia mnie o wymioty;/ Ludzie są straszni.

    Ukochuję z osobna każdego właściciela tych przemiłych komentarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. torebka jest jednocześnie kiczowata i wyjątkowo urocza :)
    lubię te Twoje włosy, zdjęcia i outfit cały bardzo lubię też!

    OdpowiedzUsuń
  22. dasz radę, do Świąt jeszcze masa czasu:)
    U nas spadł śnieg wczoraj, klimat od razu inny...i chojna moknie na balkonie :D

    Ślicznie wyglądasz, chociaż ta torebka jakoś mnie nie zachwyciła...

    OdpowiedzUsuń
  23. obłędna stylizacja i obłędne zdjęcia. nie mam do ciebie słów

    OdpowiedzUsuń
  24. cudowna całość!
    uwielbiam zestawienie za/podkolanówek z wysokimi butami :)
    świetna spódnica, no i ta kolorystyka mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ~Odpoczywalnia - u mnie nie ma choinki:) Za to są bombki - maskotki jamniki:D i światełka (tzn. światełka będą bo mi france wykupili srebrne i ostały się same różowe i czerwone burdelowe:P).

    A torebką to kto by się tam przejmował;)

    ~Ven - słów to nie mam do Ciebie ja:) Po Twoim wpisie z wiankiem wzdycham do Cie jeszcze bardziej;)

    Ślicznie Wam Dziewczęta piękne dziękuję:3

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna stylizacja!

    bletka-staff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. trzeba było o tych cenach nie pisać, bo oszaleję:)no cóż...skoro masz takie namiary na asosa, to ja muszę się do Ciebie uśmiechnąć, bo znowu coś upatrzyłam sobie;)))może tym razem zapłacę mniej.
    a kreacja jak zawsze piękna, nie dziwię się że funkcjonujesz z powodzeniem w świecie mody:)))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak dobrze, że tu trafiłam
    Piękneee zdjęcia i jeszcze lepsze stylizacje.
    Pięknie wyglądasz, a spódnica jest urocza

    OdpowiedzUsuń
  29. hahah.pod względem ilości Kasabiana na blogu widzę, że mamy podobnie :D
    Ponadto, bardzo zaciekawił mnie Twój blog i styl, więc dodaję koniecznie do obserwowanych. :) też ostatnio przekłuwałam wargę, ale jestem na razie na etapie gojenia (i tu moje pytanie: to normalne, że stopka od labreta trochę się odciska wewnątrz wargi?bo w sumie ani mnie to nie boli, ani nie denerwuje, ani nie wrasta (:D) więc się zastanawiam czy to normalne i nie mam się czym przejmować.). Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasabiana to ja wałkuję na potęgę;)
      Bardzo dziękuję i cieszę się, że troszkę zaciekawiłam:D
      Co do kolczyka, to ta stopka też mi się troszkę 'wbija' ale to kwestia przwyczajenia:D Ja mam już go z 4 lata i teraz to go od wewnątrz obgryzam, przygryzam i się bawię nim:D to chyba normalne jest:D
      Mam nadzieję, że szybciutko Ci się zagoi i będzie dumnie na wardze świecić:D
      Cmok:D

      Usuń
  30. ~Cynamoona - jak coś to pisz pisz:D na allegro są same złodzieje:D

    ~Lady E - bardzo się cieszę i dziękuję:D

    Dzięki Dziewczynki:D

    OdpowiedzUsuń