niedziela, 25 sierpnia 2013

Fight For Your Love

Wiele rzeczy ostatnio mi chodzi po głowie i wiele słów chciałabym tutaj przelać. Raz, że ostatnio czuję się chyba najbardziej pozytywną osobą jaką znam (to jest straszne, naprawdę. Nie wiem czy ja jestem po prostu upośledzona czy faktycznie jako jedna z nielicznych nie wyznaję zasady: 'chodźmy, porozmawiajmy jakie to wszystko jest złe i do dupy'), a dwa, mam straszne ciśnienie na udoskonalanie siebie w każdej materii. Nie tylko jeśli chodzi o pracę, ale również o samorozwój, życie, czy nawet tego bloga. Więcej czytać, więcej poznawać, więcej pragnąć. Wszystko musi lepsze, ładniejsze, dopięte na ostatni guzik. Nieważne, że już jest dobrze, chcę rzygać tęczą. 

Ambicja mnie nosi i roznosi. Piszę o tym tutaj, by w każdy dzień kiedy się odmóżdżę, a ciało postanowi zostać pod kołdrą, wracać tu i zażywać takiego kopniaka w zad (przecież to wstyd jak nie wiem co najpierw wzniośle opisywać swoje chęci, a potem spocząć na laurach, right?), który od razu podniesie mnie z łóżka i zmusi do działania. Zawczasu trzeba być zapobiegawczym. Ha! Taka jestem mądra.

W każdym razie naładowana jestem turbo pozytywną energią, która mimo wielu przeciwności losu (patrz: poniższe zdjęcia do których podchody robiliśmy dwa razy, serwując sobie weekendowe pobudki o szóstej rano oraz będąc pod ostrzałem potępiających nas oczu wypływających z porannej mszy) nie opuszcza mnie ani na chwilę. A niech ktoś tylko spróbuje mi powiedzieć, że coś się nie uda - ubiję jak wrednego komara!*



zdjęcia - Paweł

________________________♥_________________________

spódnica - Not A Virgin Shop; sweter - House; koszula - Stradivarius; plecak - Primark; trampki - Converse





*Tak, jest to groźba karalna.

P.S. Wrzuciłam trochę rzeczorów do lemonowego sklepu. Ciekawskich i chętnych zapraszam na fanpejdż:)






47 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądasz! Podoba mi się ten niekonwencjonalny sposób, w jaki tworzysz sety

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj mi trochę tego optymizmu, ej.
    Zdjęcia cudne, rozpływam się. Miło popatrzeć na rudzielca podczas przerwy w pracy ;)
    Ruda Frela

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd zobaczyłam go w House mam fioła na punkcie tego sweterka, a stylizacja jest rewelacyjna:). Pozytywnie inspirująca notka, cudowne zdjęcia i strój, czego chcieć więcej?;) Pozdrawiam Lemonku!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też ostatnio wiele rzeczy chodzi po głowie i wszystkie wiążą się z samorozwojem. Także więc... obyśmy nie spoczęły na laurach! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lemonko mam pytanie odnośnie koloru włosów,czym je malujesz?I czy ta marchewa sama z siebie wypłukuje się niemal do blondu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję farby l'Oreal LUO:) Faktycznie dość szybko się wypłukują, szczególnie w wakacje, kiedy głowa cały czas zgarnia słoneczne promienie:) Jednakże polecam:)

      Usuń
  6. czadowe buty, plecak i sweterownik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ostatnimi czasy dokładnie to samo, jeśli chodzi o samorozwój, chociaż na mnie działają tak zapewne wakacje. :D A fociszcza boskie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mi się podoba to co napisałaś! Chciałabym, żeby moje otoczenie też miało taką pozytywną energie i zdrową ambicję, zamiast marudzić i stękać. Aż wstyd, jak czasem się to udzieli, ble...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała żeby zastraszająca większość ludzi właśnie miała takie podejście. Lepiej i przyjemniej by się żyło bez ciągłych jęków i narzekań nad głową:)

      Usuń
  9. Jest plecak na włóczykija jest stylizacja!takiej pozytywności brakuje mi bardzo
    w codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  10. oby ta turbo moc była z Tobą cały czas;))

    cudowne światło!

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem zauroczona tym setem!:)
    wszystko bym wzięła do swojej szafy!!!:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześlicznie wyglądasz kochana, blogowanie Ci służy :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten look ma w sobie to "coś"!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. aa hahahah wyzywam Cię na pojedynek !1 -która dalej będzie ową tęcza rzygać :D hahaha no i z całego serca Ci życzę żeby nie przechodziło ci to wewnętrzne chichranie :D no i uda się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  15. potrzebuję chociaż szczyptę Twojej zaraźliwej ochoty do udoskonalania i optymizmu :)
    a ten sweter + koszula = WOW! super! :D

    a u mnie kilka punktów, które mogą pomóc Ci w udoskonaleniu siebie :) zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  16. ~Ruda Frela i Justyna - ja się chcętnie moim pozytywnym nastawieniem podzielę!:D

    Dziękuję Wam Kochani za tyle miłych słów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ten sweter chodzi za mną już od dłuższego czasu, widziałam w różnych miejscach takie pastelowo-tęczowe możliwe, że się w końcu zdecyduję :) ja chyba też muszę od Ciebie trochę pozytywizmu pożyczyć, bo przygotowania do wrześniowych egzaminów wysysają ze mnie siły i totalnie nie mam ochoty na naukę, nie potrafię się zmotywować i skoncentrować. No więc jak pożycze od Ciebie energii to oddam w październiku jeśli będę dalej na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądasz absolutnie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądasz rewelacja Kochaniutka, bardzo podobają mi się fotki:)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. ostatnio! Lemon, ty rzygasz tęczą od kiedy Cię znam. a już szczególnie jak zobaczysz pieska. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieski to jest w ogóle miłość i mnie się wtedy coś robi i ja nie ejstem tego w stanie w żaden sposób wytłumaczyć:P

      Usuń
  21. Jedno jest pewne: jesteś najbardziej pozytywną osobą jaką ja znam!:) Pozytywniejszą nawet od tych rzygających tęczą. I serio zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog ; )
    Zapraszam również do mnie - http://xgabbi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. ~Kangaroo - prosze brać, oddawać nie trzeba:D Ja sobie nowe pokłady wyrobię;)

    Dziękuję, dziękuję, jeszcze raz dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale fajnie:)) Chcę się zarazić takim nastawieniem!:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo mi się podoba, niby tak zwyczajnie,ale fajnie. I w ogóle ślicznie wyszłaś na tych zdjęciach:) (pic 1 i 4 rządzą)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sweter ...nieuchronnie idzie jesień

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem pod olbrzymim wrażeniem Twojego stylu, jest obłędny

    OdpowiedzUsuń
  28. Urocza spódnica ;) nie wiem jak Tobie zawsze tak wspaniale wychodzi 'warstwowy' ubiór ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. oj też się czuję w tej materii upośledzona..tzn.szczęśliwa. Myslę, że jednak lepiej zarazić jedną osobę optymizmem niż tuzin pesymizmem;)
    Pozdrawiam uśmiechając się do Ciebie i siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w stu procentach!:)

      Usuń
  30. Ślicznie i romantycznie jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  31. boskie włosy wróciły!! hell yeah!;P

    OdpowiedzUsuń
  32. ~Marl - dziękuję ogromnie!:D

    ~Mamibecia - ojtam, jesień jeszcze zniesę;) Gorsze jest to co idzie po niej:P

    ~Różowa Szminka - bardzo mi miło:)

    ~Beata - ja też nie wiem;)

    Dziękuję Wam ogromnie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawe połączenie! Stylowo i na luzie!

    OdpowiedzUsuń
  34. sweterek będzie mi się snił po nocach *.*
    cudownie wyglądasz <3

    OdpowiedzUsuń
  35. rzygać tęczą... hihi. mogłabyś mieszkać w Gdańsku, chętnie bym się z Tobą zakolegowała :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Loving your blog! Just followed, come visit me some time :)

    OdpowiedzUsuń