Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loft tiszert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loft tiszert. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 czerwca 2015

Light Only Shines From Those Who Share


Od kilku dni żyję jakby w odrealnionym świecie. Mam wrażenie, że wszystko wokół mnie płynie dziwnym rytmem a ja stoję w innym wymiarze i wszystkiemu się przyglądam. Nic mnie jednak nie dotyka i niczym się nie przejmuję. 

Poważnie odczuwam zmęczenie materiału i naprawdę potrzebuję urlopu. Na to jednak muszę poczekać jeszcze kilka dobrych tygodni, ale w mojej głowie już szumi morze a złoty piasek masuje stopy. Umilam sobie ten czas oczekiwania jak tylko mogę i dzięki pomocy koleżanek i kolegów każdy ostatni weekend to takie mikro wakacje, dokładnie takie jakie miewałam będąc jeszcze w liceum. 

Są zatem planszówki i dużo dobrego jedzenia. Są wypady za miasto i całodniowe wylegiwanie się na trampolinie. Są słodkie arbuzy, lody i ciasto truskawkowe. Są nocne powroty, słoneczne oparzenia i ucieczki przed bandą komarów. Są rozmowy, dużo śmiechu  i dużo głupot, które w takie dni po prostu mnożą się głowie.

Jest jednak ze mną o tyle niedobrze, że miewam takie dni w których nie idzie mi dosłownie nic, kiedy zapominam o najważniejszych rzeczach i mam do siebie przez to ogromne pretensje. W ciągu ostatniego tygodnia przynajmniej raz dziennie miałam ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Trzymam się jednak mocno, bo twardym trzeba być a nie miętkim. Odliczam dni i minuty i w myślach pakuję walizki. No i żalę się Wam i uwalniam wewnętrzną męczy dupę, która o tej porze rok temu wylegiwała się na norweskich fiordach. 

Nic to, idę robić gofry. Ktoś reflektuje?:)




zdjęcia - Paweł

________________________♥_________________________

kurtka, jeansowe pumpy, espadryle - Pull&Bear; koszulka - LOFT; torebka - Paulina Schaedel