środa, 30 października 2013

I Have To Confess That I Feel No Shame, I'm Gonna Have Fun Playing Out This Game


Rzeczywistość zderzyła się ze mną potwornie mocno w poniedziałek o szóstej rano i bije mnie po gębie do tej pory swoim prawym sierpowym. A jest już środa. 

Suka. 

Wariactwo, zamieszanie i ból głowy. Tak mijają moje ostatnie trzy dni. Wczoraj padłam w domu na pysk (a raczej wpadłam do wanny w której towarzyszyła mi śpiewająca za ścianą arię: 'O sole mio' sąsiadka) i nawet nie miałam siły pomyziać Was za uszkiem z czeluści internetu.

Ale już dziś jestem. W dużo lepszym nastroju. 

Spoglądam na jeszcze nie do końca rozpakowaną walizkę i wspominam zeszłotygodniowy wypad spacerowy. Nagle robi się ciepło, przestaje padać deszcz a ja hasam po usłanym liśćmi Lesie Oliwskim. W końcu zaliczyliśmy Pachołek, a moja miłość do Gdańska pogłębiła się jeszcze bardziej (bo jak miałaby się nie pogłębić, kiedy na wejściu wita mnie złoty, szeleszczący dywan, który w połączeniu z pagórkami wygląda jak falujące morze? Do tego prześwitujące między drzewami słońce, jak ja mam nie cieszyć się jak głupia, kiedy świat serwuje mi na tacy takie widoki?).

Nawet wspomnienie podróży powrotnej napawa mnie ciągle szczerą radością, kiedy po ostrym starciu (walka w kolejkach do dziekanatu jednak na coś się przydała) zasiedliśmy na pierwszych, super vipowskich miejscach Polskiego Busa (w ogóle lowe Polski Bus, lowe, lowe, low) na samej górze i like a boss pędziliśmy oraz podziwialiśmy malownicze krajobrazy otulonej jesienią Polski. Naprawdę należy sobie stwarzać okazję do przeżywania takich chwil, do chłonięcia piękna i do szczęśliwości.



zdjęcia - Paweł

________________________♥_________________________

spódnica, koszula - H&M; sweter - second - hand; parka - House; szalik - Reserved; buty - Stradivarius; teczka - Not A Virgin Shop











33 komentarze:

  1. ale piękne zdjęcia! ja oczywiście nie mam takich jesiennych i pewnie już w tym roku mieć nie będę. no i wiesz, co Kaś? wyglądasz przeuroczo z tym koczkiem na czubku łepetyny Twojej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musze w końcu iść do fryzjera bo mnie splątają te moje kudły w końcu:D I dziękuję Ci mój Misiaku:* A o jesienne zdjęcia dręcz i męcz Błażeja! Niech się chłopak nie nudzi:D

      Usuń
  2. świetny plener! stylizacja również :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne miejsce! Masz świetny sweter:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ostatnio napawałam się ślicznym małym parkiem, który odkryłam 15 minut spacerkiem od mojego domu! i też cudowny dywan z liści i w ogóle tak było ciepluuutko! <3 a dzisiaj człowiek wyszedł z domu i zamarzł! bleh!
    jak zwykle cudne zdjęcia i naprawdę cudowny lasek!
    nie wiem czemu ale z niecierpliwoscia czekam na twoje zimowe fotki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och nie mów mi nawet o zimowych zdjęciach:D Na samą myśl mam juz gęsią skórkę:D O, i widzisz jakie niespodzianki moga się kryć na kilka kroków od domu?:D TO jest nieopisanie cudowne:D

      Usuń
  5. Przez Ciebie, z rzeczy "do zrobienia" na dziś - udało mi się odhaczyć tylko jedną (!) pozycję. Na 15...
    Za to - przetrzepałam już połowę Twojego bloga i jestem pod wrażeniem.
    Mam jednak sentyment do Rudych, zostaję na stale :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli wczoraj wpadłaś spod deszczu pod rynnę :D najpierw dzikie pobudzone stado trzech potworków, a potem sasiadka :D ojć ...

    OdpowiedzUsuń
  7. u Ciebie wszystko tak pięknie współgra!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. oddawaj swetra! Ehh muszę się w końcu wybrać nad to nasze morze, po długiej przerwie zatęskniłam za nim

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam taką warstwowość! masz świetne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdjęcia są super! tak jesiennie się zrobiło ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. ale ja uwielbiam klimat Twoich zdjęć! Buty są cudowne! Połączenie wzorów obłędne ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Głupie pytanie od głupiej czytelniczki czy Panna Lemoniada lubi zespół LemON? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosze, to straszne, ale ja nie znam tego zespołu:D

      Usuń
  13. Twój wpis przypomniał mi jesienną wycieczkę po Parku Wzniesień Łódzkich. Tyle że po nocy. Łaziliśmy z latarkami i szukaliśmy skrzynki "Drzewa mają oczy". Szukało się znaków na drzewach, które widać tylko w nocy. Też po takich wąwozach. To była świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, ale zazdrość!:D Też tak chcę!

      Usuń
  14. Ty zacznij śpiewać. Coś co lubisz, a myślisz, że ona nie lubi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłaby szybka eksmisja jeśli o mnie chodzi:P

      Usuń
  15. Mam w mojej okolicy równie piękne miejsce. Kocham las jesienią.
    A Ty wyglądasz obłędnie. Uwielbiam takie wielgachne swetry!

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz niezaprzeczalny talent do wynajdywania pięknych ciuchów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. strasznie tam było pięknie gdzie te magiczne fociszcza trzaskaliście. Aż mi sie twarz sama usmiecha jak paczę na te liściowdywany :)) Cudność. Ładowanie baterii w toku od samych fot, bo nim się na podobna wycieczke człowiek wybierze to jeszcze duzo klepniec w klawiature minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie mów tak:D Po prostu pewnego dnia wstań i stwierdź, że fuck the system - jade nad morze:D

      Usuń
  18. Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie przemiłe słowa:D

    OdpowiedzUsuń