niedziela, 24 listopada 2013

Livin' In Ruins Of A Palace Within My Dreams


Leniwość ostatnich kilku dni przeszła ostatnio wszelkie granice. Z moją kołdrą połączył mnie związek iście namiętny, trwały i gorący, a tona poduszek pod głową tylko dodawała mu pikanterii. O pozycjach jakie dane było mi przybierać mogłabym spokojnie napisać pierzynową Kamasutrę. Powiadam Wam - działo się. Internety praktycznie poszły w odstawkę, miejsce komputera zajęła tona cukierków a ja przewracałam się tylko z boku na bok uśmiechając się do siebie pod nosem. 
Ach, jak mi taka nieśpieszność była potrzebna, takie przespanie totalne. 
Nie ma się tu jednak co dziwić, bo jak jest za oknem każdy widzi. Światło pokojowej lampki romantycznie przyświecało memu romansowi prawie cały dzień, a miasto tonęło w listopadowym mroku. Tak naprawdę to ta mglistość, dżdżystość i zmęczenie rzuciły mnie w ramiona ukwieconej miękkości w których utonęłam tak bardzo i absolutnie nie chciałam być z nich wyrwana. Każdemu związkowi jest jednak potrzebna chwila wytchnienia i w przerwach między zawijaniem się w pościelowy naleśnik wybywałam w ciemny świat by świętować i celebrować chwile magiczne z najbliższymi oraz cieszyłam mordkę do mojej nowej uber super czapury

Weekend wprost błogością płynący. Idealny wręcz.

W każdym razie jak widzicie, dziś mój zapłon również nie jest najszybszy, bo już prawie dziewiętnasta wybiła, a ja do Was dopiero skrobię. I to o niczym w dodatku, a zdjęcia jeszcze 'fotoszopem' nietknięte. Czas powoli się wlecze, przybywa papierków po Mieszance Krakowskiej, wkładam do wirtualnego koszyka nową sukienkę, w między czasie przeglądam hodowle welsh corgich i wyobrażam sobie taką puchatą parówkę moszczącą sobie miejscówkę w rogu naszego łóżka. 
Wielkie, wielkie moje nierozgarnięcie. 
Musicie mi to jednak wybaczyć bo jestem dziś  rozmemłanym misiem o małym rozumku, w kraciastej piżamie i ogromnych wełnianych skarpetkach. 



zdjęcia - Paweł

________________________♥_________________________

sukienka - prezent od Zuzki; sweter, pasek - second - hand; komin - ukradłam Mamie; kalosze - hunter; teczka - Not A Virgin Shop











28 komentarzy:

  1. Pięknie rudo - kwiatowo ach ;) Ja też jestem "romemłany misiowy" weekenodowy leniuszek :P:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Ciebie i Twój styl. Twoja kolorystyka jest wprost przepiękna, jesteś moim wizualnym smaczkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa ależ mi się zrobiło przyjemnie:) Dziękuję:)

      Usuń
  3. Rewelacyjnie wyglądasz - zresztą jak zawsze :)

    zapraszam także do siebie

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ mnie zazdrość powaliła, jakże bym chciała nie wygrzebać się z łóżka...tak cały dzień :) och mamo!! :D buźka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana, na to to Ty chyba jeszcze długo będziesz musiała poczekać...chyba, że zdezerterujesz:D Do mnie na przykład na jeden dzień:D

      Usuń
  5. zazdroszczę takiego dnia z torbą pełną cukierków :) cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie skomponowany zestaw; szczególnie podoba mi się połączenie komina i torby oraz kolor swetra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się właśnie to połączenie najbardziej podoba:D Dziękuję:D

      Usuń
  7. Tak bardzo pięknie<3 + super kolana!

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę takiego dnia z torbą pełną cukierków :) cudne zdjęcia :)your blog is really good))loves it))

    Lingerie Supplier

    OdpowiedzUsuń
  9. Corgi :))))) Kocham ich ogromne usiska! Cardigany są też piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham ich okrąglutkie pupcie (pojechałam zoofilią:P):D

      Usuń
  10. Sweter koszmarny, ale ładnie Ci buzia wyszła na fotach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ranisz mnie śmiertelnie bo ja go tak lubię!;)

      Usuń
  11. Ależ cudowne zdjęcia i bardzo klimatyczne :) Czyżby twoje wygibasy z Ewą Ch.poszły w niepamięć ?! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w życiu! Wygibasy były w piątek i dziś:D Tylko weekendowy odpoczynek był:D

      Usuń
  12. Piękna sukienka, a torebka jeszcze piękniejsza! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. piekna sukienka! :) ktos chyba tutaj niedlugo bedzie mial pieska... :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Oh, ja ostatnio niestety nie miała czasu na takie wylegiwanie się, a szkoda, bo cholernie to lubię :D
    Te łupy z sh to wygrzebujesz w Krakowie czy Gdańsku?

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękny sweterek! I jego połączenie z sukienką - doskonałe! ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiękne fotki! takie klimatyczne

    OdpowiedzUsuń