Powoli rozpoczyna się nam okres zniżek, przecen i ogólnego ubraniowego rozgardiaszu. Bójek, kolejek w przymierzalniach, syków nienawiści i zazdrości. Żądza krwi, żądza szmat.
Do biegu...gotowe...start!
Zanim w pełni ogarnie mnie zakupowa gorączka, powoli, ukradkiem odwiedzam co niektóre sklepy z których chyłkiem wymykam się, zupełnie niezauważona z całym naręczem ciuchów. Nie, nie mówię tu o 'kradziejstwie' a zakupie za kwotę na którą wcześniej wyceniona była jedna z rzeczy teraz znajdująca się w firmowej reklamówie. Nie zaprzeczam - lubię to. Moja szafa trochę mniej, bo nic się już w niej nie mieści a moje rzeczy można znaleźć wciśnięte w niemal każdy mieszkaniowy kąt.
Sukienkę, którą mam na sobie kupiłam jeszcze na zeszłorocznych wyprzedażach. Kosztowała chyba 10 czy 20 zł i między innymi dlatego nie mogłam pozwolić jej zostać samotnie na wieszaku. Przyznaję, że po tym jak schowałam ją w szafie światło dzienne zobaczyła tylko raz.
Do czasu.
Ostatnio przeglądając co to to u mnie na tych wieszakach spoczywa, wpadłam na nią. Patrzyła smętnie i pytała: 'za jaką karę kazałaś mi tyle czasu tutaj wisieć?'. Cóż, wyrok zapadł za zbytnią przeźroczystość materiału, przez co trudno mi było pod nią cokolwiek ubrać. Wymieniając dalej, dekolt jest na tyle luźny, że równie dobrze mógłby przez me wątłe ciało przelecieć w trakcie robienia zakupów. A wtedy ratuj się kto może, porno dla ubogich.
No ale w końcu, niczym Kubuś Puchatek usiadłam na ziemi, popukałam się w główkę i myślę...myślę, myślę, coby tu z nią zrobić. Żeby tak chociaż sumienie ukoić, za kolejną popełnioną zbrodnie, pt. 'bezsensowny zakup'. Wyciągnęłam ulubiony pasek, przeplotłam się nim i nagle prask! Objawienie. Reszta ułożyła się sama. Nie przeszkadza nawet fakt co chwila osuwających się ramion, jest na tyle gorąco, że trochę przewiewu nie zaszkodzi. Na rękę trafiła bransoleta z ostatniego postu, a w łapy ulubiona torebka. Et voila prawie Greczynka przemierzająca krzaczory przy zachodzie słońca.
zdjęcia: Paweł
sukienka, buty - H&M, pasek - sh, bransoleta - Bershka