Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zara bag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zara bag. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2015

I'm Everywhere If You're Alone


Z rzadka tutaj ostatnio wpadam, ale mam na to bardzo dobre usprawiedliwienie. Większą część czasu zabiera mi ostatnio przeglądanie ofert marketów budowlanych, Ikei i sklepów oferujących niestandardowe włączniki światła. Wybieram płytki, projektuję meble do kuchni i wyliczam ile będzie kosztować mnie cyklinowanie parkietów. Do tego co rusz moja ręka sięga do internetowych sklepów ze starociami w poszukiwaniu idealnego retro fotela nie kosztującego majątek. 

Sami zatem widzicie, że te czynności niekoniecznie wymagają wyglądania jak milion dolców i pozowania przy okazji do foteczek. Dres stał się moim ulubionym przyjacielem, a dokładniej mówiąc wielki kombinezon w jelonki. W takim odzieniu czuję się jak Pan Mietek Malarz i dodaję sobie plus dziesięć do wiedzy na temat równania ścian. W międzyczasie jeszcze umieram ze stresu, bo sami wiecie, pieprznąć coś musi, a ja jeszcze nie wiem co. Czekam zatem czy ze wszystkim się wyrobimy, czy faktycznie będzie to tak straszne jak mi przyjaciele mówią i czy może jednak dalej będę miała szczęście do ludzi i cały remont pójdzie jak po maśle.

W każdym razie, wkrótce (o ile wcześniej nie wyzionę duch z nadmiaru obowiązków i energii) będziemy celebrowali soboty z widokiem na Wawel i Kościół Mariacki. Już samo to sprawia, że mam ochotę z radości skakać aż pod sam sufit i turlać się jak przerośnięta foka po łóżku. Nim to jednak nastąpi dajcie mi jeszcze chwilę na nauczenie się całego asortymentu Leroy Merlin i spokojny powrót do coniedzielnego blogowania



zdjęcia - Paweł

kurtka - Pull&Bear; sweter i spodnie - H&M; torebka - Zara






niedziela, 14 czerwca 2015

Come On My Love, Let's Set The World On Fire


Gorące słońca wdziera się przez korony drzew. Bezczelnie smaga Cię po twarzy. 
Zamykasz oczy.
Rześki powiew wiatru przeczesuje włosy.
Nie słyszysz nic. Głęboka cisza otula Cię swoimi ramionami niczym uginające się pod ciężarem zieleni gałęzie.
Pod Twoimi nogami kotłuje się mała metropolia, tętniąca życiem niczym największe miasta świata. Stąpasz powoli by nie zburzyć panujące w tym miejscu porządku mikrokosmosu. On się jednak Tobą zupełnie nie przejmuje, zdaję się w ogóle Cię nie dostrzegać. Bez pardonu przebiega po Twoich stopach, śpiesząc się w tylko sobie znane miejsca. Cała ziemia się rusza, cały las wiruje.

Już za chwilę zajdzie słońce.

Już za chwilę będziesz przemierzał ciemne ulice i oglądał odbijające się w Wiśle miasto.
Setki ludzi, tak jak teraz setki drzew, szczelnie Cie otoczy. 
Tysiące świateł, jak tysiące świetlików, będzie prowadziło Cię do domu. 
W uszach gra muzyka. Kakofonia dochodząca ze wszystkich stron miasta. Wszystko pulsuje, dopasowuje się do rytmu Twojego serca.

Jest środek nocy. Uśmiechasz się.

Bierzesz głęboki wdech. Ciepłe, czerwcowe powietrze z impetem wpada w nozdrza, uderzając do głowy niczym mocny alkohol. Znasz ten zapach, czekasz na niego cały rok. 
Tak pachnie szczęście, tak pachnie wolność, tak pachnie przygoda.



i jako bonus - family business


zdjęcia - Paweł i Ritałke

________________________♥_________________________

sukienka, torebka - Zara; klapki - Birkenstock









niedziela, 31 maja 2015

And I Loved That Little Game You Had Called Crying Lightning


Na początku tego wpisu bardzo chciałabym podziękować osobie dzięki której zdjęcia do dowodów osobistych wyglądają jak żywcem wyjęte z kroniki kryminalnej. Orange is a new black totalnie.

Brawo. Pomysł genialny.

Idziesz sobie taki niczego nieświadomy człowieku odnowić dowód (bo wtem nagle bank trąbi, że przelewu biedny robaczku nie zrobisz, gdyż Twoja mała plastikowa tabliczka tożsamości wzięła się i skończyła) i wiesz, że musisz do tego dowodu zrobić zdjęcie. Po namyśle stwierdzasz, że focia z gimnazjum może być już trochę nieaktualna (ale TYLKO TROCHĘ). Pindrzysz się przed lustrem pół godziny, 'strike a pose' który profil lepszy, uśmiech nr dziewięć, uśmiech numer pięć - wiesz, że jesteś gotowy. Wyglądasz lepiej niż mógłbyś sobie wyobrazić. Cud, miód, orzeszek. Zadowolony w podskokach zmierzasz do Pani Fotograf i z uśmiechem na pysku oznajmiasz, że przyszedłeś zrobić zdjęcie do ID. W pięciu (dosłownie: w pięciu) sekundach kobieta robi z Ciebie największego maszkarona świata. Serialowa Brzydula to laska pełna powabu, gracji i seksapilu.

"Pani ściągnie okulary, co mnie obchodzi, że Pani je nosi non stop i bez nich nic widzi, takie przepisy".

Ok.

"Pani zrobi coś z ta grzywką. Tak nie może być. Brwi mają być widoczne. Całe. Podnieś sobie tę grzywkę jakoś. Po bokach ją ułóż. No. Okropnie. Okropnie. No ale co ja mogę".

W ten sposób pozujecie z tak zwaną 'cipką na twarzy wykonaną z grzywki'.

"Hm. W sumie to Pani tych brwi prawie nie ma, może Pani puszczą takie zdjęcie'.

Senkju. Moja pewność siebie właśnie została zdeptana i dokładnie uklepana nogą Pani Fotograf.

"Jakieś dziwne coś masz na twarzy, ale spoko. WYFOTOSZOPUJĘ Ci to".

A myślałam, że Paweł w czasie robienia zdjęć to świnia i prostak. Nope.

"Eeee, nawet nie jest źle. Większość wychodzi jeszcze gorzej" - słyszysz po otrzymaniu małego pakunku ze zdjęciami.

W głowie już świergotają pozytywne myśli, już się nawet uśmiechasz, już cieszysz się na myśl o obdarowaniu Twoją małą, cudną podobizną Mamy, Taty, przyszłego Małżonka oraz Pani w Urzędzie i nagle otwierasz mały albumik. Spoglądasz na TO co się w nim znajduje...i widzisz najbardziej asymetryczną, ziemniaczaną twarz świata o odcieniu skóry godnej przypadkowego denata wyciągniętego ze stawu. Dowiadujesz się nawet, że masz tylko jedno odstające ucho, diametralnie różniące się kształtem od drugiego. Paczysz na dziwnie małe ślepka wyrażające totalnego mindfucka związanego z całą, mającą przed chwilą miejsce sytuacją. 

Tych emocji...tego zdziwienia i rozczarowania nie dało się ukryć. 
To zdjęcie wyraża więcej niż tysiąc słów. 
To najgorsza fotografia świata, która nigdy, przenigdy nie ujrzy światła dziennego*.
Ale wszak nie powinnam się przejmować, podobno nie wyszło tak źle...



zdjęcia - Paweł

________________________♥_________________________

koszulka, torebka - Zara; spodnie, kurtka - Pull&Bear; buty - Bershka




*Na szczęście za kilka miesięcy będę zmuszona ponownie dowód zmienić i będzie to doskonała okazja do zrobienia nowego zdjęcia, na którym już na pewno nie będę taka zdziwiona;)